poniedziałek, 11 listopada 2013

Rozdział XIII

-Jesteśmy-powiedział Liam. Niall poszedł jeszcze kawałek i mnie postawił stanął za mną i ściągnął chustę. Byliśmy na wzgórzu. Niedaleko pod nami było 3 duże namioty i jeden mniejszy obok jezioro i plaża.
-Tu jest pięknie - powiedziałam
-Dziewczyny Welcome to Mazury! - Powiedział Lou. Nie wierze zawsze chciałam tu przyjechać a teraz tu jestem!
-Chodźcie się przytulić! - powiedziałam 
-Dziękujemy - powiedziałyśmy z Jenn w tym samym czasie. 
Zeszliśmy na dół i położyliśmy torby w tak jakby " centrum" obozu. Obok miejsca na ognisko. Więc tak Jenn i Harry znowu  w pokoju razem nie wnikam... No ale oczywiście Zayn pobiegł do pojedynczego namiotu i zaczął się wydzierać
-ON JEST MÓJ JA GO KOCHAM!!!-wydarł się tuląc namiot a my na niego z minami "wtf?" 
-Ooookkkeeeeyyyyyy- przeciągnęliśmy wspólnie
-No to ten ....-zaczął Liam 
-Spoko Liam Niall nie będzie zły jeżeli z nim zamieszkam.-uśmiechnęłam się do Liama- Prawda?-zapytałam blondyna
-Jasne - powiedział i się uśmiechnął . Zajęliśmy namiot obok Hazzy i Jenn. 
-Niall?-zapytałam a on na mnie popatrzył byliśmy w namiocie-wyjdziesz na chwile?-zapytałam
-Po co?-zapytał
-Bo chce ubrać strój kąpielowy-powiedziałam
-Po co?-zapytał
-Bo za 10 min mamy iść pływać w jeziorze więc wyjdź!-powiedziałam
-All możesz się przebrać przy mnie - powiedział dziwnie poruszając brwiami ja zrobiłam <facepalm> i wyjebałam go z namiotu. Wzięłam moje niebieskie bikini i szybko ubrałam. Przypomniałam sobie o ranach od cięcia się na rękach i nadgarstkach. Na szczęście były już prawie nie widoczne. Wyszłam w nim z namiotu.
-Wow-powiedział Niall paczając na mnie.
-Niall jak będziesz się tak gapić to ci gały z orbit wyjdą-powiedziałam i poczułam pieczenia na policzkach
-All czyżbyś się rumieniła?-zapytał blondyn a ja dotknęłam policzka.
-Idź się przebrać-powiedziałam a on się zaśmiał i poszedł do namiotu. Wyszedł po chwili i poszliśmy nad wodę gdzie wszyscy czekali. Rozłożyliśmy ręczniki i oczywiście nie obyło się bez wrzucenia mn i Jenn do wody i nie obyło się bez alkoholu.Zresztą zawsze piliśmy xD Tsaa gdyby ktoś kazałby mi nas opisać pewnie powiedziałabym tak : 
- Jesteśmy alkoholikami i dotrzymalibyśmy w piciu pola polakom dziękuje o i jeszcze zachowujemy się jak rasowe 3 latki :) 
No ale zwidziało nam się grać w butelkę ... 
-To ja spadam - powiedziałam gdy mieliśmy zaczynać 
-O to to to nie !- powiedział Lou i zaczął iść powoli w moim kierunku więc puściłam się sprintem do namiotów ale tak jak przypuszczałam nie przebiegłam połowy drogi do mojego celu a on mnie złapał. 
-All wybierasz się gdzieś? -zapytał
-Ja? Pfffff...... Nie no gdzie tam podziwiam widoki- powiedziałam a on mnie złapał i przerzucił sobie przez ramie waliłam pięściami w jego plecy i próbowałam się wyrwać ale to nic nie dało był za silny... No dobra dociągnął mnie do reszty i położył na piachu tak  że siedziałam między nim a farbowanym. SUPER! Teraz to na pewno ucieknę! (dop. aut. Czujecie ten sarkazm ^^? ) To zaczynamy grę... Już się boje.....

 ~*~
Hej ! Więc tak jest to dupa żenada do niczego ale pewna osoba mn zamęczy jeżeli tego nie dodam \. To jest krótkie i do dupy no ale coś jest więc nie narzekać xD Chcę powiedzieć że jest nowy blog i prawdopodobnie będzie o Lou zostawcie na tym blogu ----------> http://together-forever-blog-1d.blogspot.com       swoje opinie co do niego. A tu mi piszcie jak rozdział :) Jeszcze raz przepraszam że taki krótki :D Wszelkie pyt abo hejty tutaj : http://ask.fm/sabinakrawiec

3 komentarze:

  1. Awwww*.* Ja chce kolejny! :D:D;3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezuu przecudowny <3 pliiiss next :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny! *.* Czekam na next ♥ Zapraszam też na http://totaleclipseoftheheartangel.blogspot.com/
    Angel xoxo

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy