niedziela, 8 września 2013

Rozdział IX

Spałam długa aż około 3 00 nad ranem nie usłyszałam głośnego huku.Szybko usiadłam na łóżku i obróciłam się w stronę hałasu. Okazało się, że wielmożny pan Horan postanowił spaść z łóżka.
-Niall wiesz co porządni ludzie śpią a nie spadają z łózka-powiedziałam z uśmiechem na twarzy po wstrzymując śmiech.
-Bardzo śmieszne-powiedział i zaczął się podnosić
-Boli cię coś?-Zapytałam z udawaną troską
-Tak ... Tyłek!-powiedział
-Nie drzyj się tak chłopaki i Jenn śpią- powiedziałam
-No dobra ale masz kare za wyśmiewanie się ze mnie-powiedział a ja już wiedziałam co zrobi więc wyskoczyłam z łóżka jak oparzona i pobiegłam do łazienki ale w ostatniej chwili blondyn złapał mnie w talii i przerzucił przez ramie. Zamknął już otwarta drzwi do łazienki i położył mnie delikatnie na łóżku.Po czym zaczął łaskotać. Zaczęłam się śmiać jak bym uciekła z psychiatryka.
-Niall skończ!-powiedziałam między salwami śmiechu.
-Po co?-zapytał
-Proszę!-zawołałam
-Przeproś-powiedział
-Przepraszam!-krzyknęłam  a on skończył-Czego się tak szczerzysz? -zapytałam widząc wielkiego banana na twarzy blondyna
-Fajnie się śmiejesz-powiedział
-Aha-powiedziałam i wybuchliśmy śmiechem
-Ej!-zawołał ktoś od strony drzwi do naszego pokoju. Dopiero teraz zobaczyłam, że w naszych drzwiach stoją Liam, Zayn,Louis Harry i Jenn- Co wy wyprawiacie o  3 30 nad ranem?!-zapytał Lou
-Eeee...-powiedzieliśmy razem a wszyscy spoglądali na nas jak na dwójkę idiotów
-No wicie wojnę na łaskotki?-powiedziałam niepewnie
-No tak nie ma to jak łaskotanie się o 3 30 nad ranem!-powiedziała wściekła Jenn
-Przepraszamy-powiedzieliśmy razem
-O nie teraz macie kare!-powiedział Harold
-Jaką?-zapytał blondyn
-Od dzisiaj...aż do wyjazdu stąd macie...-zaczął Zayn
-Sprzątać po śniadaniu i kolacji-dokończył Liam
-Yhhhhh..-powiedzieliśmy
-Zgadzacie się?-zapytał  Lou
-Tak-powiedzieliśmy
-To idziemy spać-powiedziała Jenn
-Okey-powiedziałam. Wszyscy wyszli a ja i Horan zaczęliśmy się śmiać
-Haha nie no hah ale kazanie-powiedział chłopak
-Tak zgadzam się z tobą-powiedziałam
-Dobra Idę spać Dobranoc-powiedział
-Dobranoc-powiedziałam. Z Niallem zawsze się świetnie bawię-myślałam. Jest świetnym przyjacielem. Zasnęłam z myślą o pięknym uśmiechu blondyna i jego głębokich niebieskich oczach...
-Wstawać!!-Ktoś wydarł się mi do ucha skacząc po mnie
-Louis weź się jescze pięć minut!-powiedziałam do Tomlinsona
-Kobieto jest 11:30 a ty jeszcze śpisz!-powiedział a ja usiadłam na łóżku
-Która!?-zawołałam i wstałam podeszłam do szafy i wybrałam ubranie postawiłam na bluzkę na ramiączkach  i szortach
-Dobra ty się ubierz a ja obudzę Niallera..-powiedział z chytrym uśmiechem.Weszłam do łazienki i już miałam się rozbierać gdy usłyszałam krzyki.
-Louis ZABIJE CIE!-krzyczał Horan. Wybiegłam z łazienki i zobaczyłam wiadro najwyraźniej po wodzie na ziemi a obok pękającego ze śmiechu Louisa. Potem mój wzrok powędrował na wściekłego Horana, całego mokrego był mokry jak jego łóżko.
-Tommo bracie przytul się-powiedział blondyn. Lou w jednej sekundzie skończył się śmiać i ruszył do wyjścia. Niestety ale Niall wyskoczył tuż przed nim i go przytulił. Zaczęłam się śmiać i natychmiast tego pożałowałam..
-Chłopaki nie stójcie!-mówiłam do zbliżających się do mnie Horana i Tomlinsona
-Ale All weź nie przytulisz nas?- mówił Lou z uśmiechem na twarzy
-Nie w takim stanie jak jesteś....Aaa mokro!-powiedziałam gdy Horan, który się do mnie zbliżył zaszedł mnie z tyłu i przytulił-Nie przestańcie jesteście mokrzy! -mówiłam gdy przytulił mnie drugi ale z przodu.Gdy w końcu mnie puścili byłam przemoczona.
-Skoro już nic nie stracimy to bierzcie to wiadro i się oblejemy żebyśmy byli bardziej mokrzy i idziemy do reszty się poprzytulać - powiedział Horan z chytrym uśmiechem w sumie czemu nie? Weszliśmy do łazienki i każdy wszedł do wanny i zaliczył kąpiel w ubraniach po czym zeszliśmy na dół gdzie była reszta.
-Siemka co tam?-powiedziałam tuląc się do najbliżej znajdującego się Zayna.
-Ejj!-zawołał mulat- co robisz!
-Tulę cię-powiedziałam jak gdyby nigdy nic. Gdy wszyscy patrzyli na nas potajemnie do kuchni wszedł Niall i Louis. Lou przytulił Hazze a w tym samym czasie Horan Jenn.
-Ej kretyni!-powiedział Jenn
-No co?-zapytał Niall
-Patrzcie Liam jest suchy!-powiedział Harry.Wszyscy spojrzeli na Liama przyglądającego się nam  z rozbawienie ale po wypowiedzeniu Hazzy nagle spoważniał.
-Nie no weźcie się!-powiedział. A my zapędziliśmy go w róg naszej kuchni a właśnie mówiłam, że mamy własną kuchnie? No w pakiecie z pokojami była też kuchnia mała ale się mieścimy.Więc zapędziliśmy go w róg kuchni i zrobiliśmy zbiorowego przytulasa! I tak oto wszyscy byli mokrzy i musieli się przebrać nim się obejrzeliśmy była 15 więc postanowiliśmy skoczyć do wypożyczalni po jakieś filmy i do spożywczaka po popcorn, słodycze itp...Na dół znieśliśmy poduszki, kołdry i koce i wszystko ułożyliśmy potem przygotowaliśmy jedzenie i się usadowiliśmy od lewej siedzieli : Liam,Zayn,Jenn,Harry,Ja,Horan,Louis
O godz. 19 wszystko było gotowe i postanowiliśmy puścić pierwszy film. Zgasiliśmy światło i zasłoniliśmy  okna. W Kołobrzegu (Bo właśnie w Kołobrzegu byliśmy) łatwo znaleźliśmy Angielskie filmy wystarczyło zmienić język i gotowe! Zapowiada się świetny seans...
                                                                                     ~*~
Hejoo Miśki! Więc tak jest to 9 rozdział.Przepraszam za błędy jeśli są ale pisałam to na szybko :)
6 komentarzy = następny rozdział
Komentarz liczy się tylko raz od osoby.Anonimów nie uznaję!






6 komentarzy:

  1. No, no, no:D:D haha nie ma to jak łaskotać się o 3:30 nad ranem..xD Świetny rozdział.. Czekam na nn♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Świettne bardzo mi się podobał ;) czzekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  3. Siemka!;)
    Na asku napisałaś mi że jak będę chciała to mam poczytać twojego bloga.Więc czytam i komentuje.Rozdziały są świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć, cześć i czołem! blog jest świetny.... czekam na kolejny rozdział:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdział super...dawaj następny:)

    Kala

    OdpowiedzUsuń
  6. Boski rozdzial :) dajesz następny ... Plisss

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy