-Ładny widok prawda?-Zapytał Niall a ja wzdrygnęłam się na dźwięk jego głosu. Kiedy on tu wszedł?
-Tak ...-powiedziałam i odwróciłam się do niego
-Ej ludzie wypakujcie się i spadamy na plaże!-zawołał Lou
-No to które łóżko chcesz? -zapytał Nial. Rozejrzałam się po pokoju. Łóżka były obok siebie i rozdzielał je nocny stolik. Naprzeciwko łóżek na ścianie był telewizor pod telewizorem było biurko na którym położyliśmy laptopy. Obok biurka było wejście na duży balkon. Po przeciwnej stronie balkony stały Szafy na ciuchy. Obok Szafy było wejście do pokoju.
-Ja śpię na tym po prawej!- Powiedziałam i położyłam się na łóżku na brzuchu. Po chwili ktoś na mnie... siadł?- Horan złaź ze mnie!-Zawołałam na blondyna który mnie przygniatał.
-Czemu?-zapytał jak gdyby nigdy nic
-Bo łamiesz mi żebra!-zawołałam a on wstał ze mnie i zaczął przekładać rzeczy do swojej szafy.
-Ta będzie moja a ta obok twoja okey?-zapytał
-Spoko-odpowiedziała wciąż się uśmiechając.Gdy się rozpakowaliśmy wzięłam swój strój kąpielowy i poszłam przebrać się do łazienki , która była na górze naszego pokoju ponieważ mieliśmy jeden pokój składający się z kilku pomieszczeń. Na górze był pokój mój i Horana obok Jenny i Harrego.
Na dole były pokoje reszty. Pokój Zayna a obok Lou i Liama.
-Idziecie?!-zawołał Lou stojący na schodach.
-Już!-usłyszałam krzyk Jenn
-Gotowy?-zapytałam Nialla
-Tak a ty?
-Też- odpowiedziałam
-To chodźmy- Niall założył krótkie spodenki i koszulkę na ramiączkach. Ja postanowiłam ubrać szorty i bluzkę bez ramiączek.
-Na jaką plaże idziemy?-zapytał Harry
-Niespodzianka ja prowadzę!-powiedział Lou
-Mamy się bać?-zapytał Liam Lou udawał zamyślenie po czym odpowiedział
-Możecie -powiedział i ruszył przed siebie a my za nim. Szliśmy grupką śmiejąc się i rozmawiając. Pół godziny później byliśmy na miejscu.
-Lou....TY KRETYNIE! - zawołała Jenn. Ten idiota zaprowadził nas na plaże nudystów!
-Tak to jest jak powierza się Louisowi jakieś zadanie....-powiedział zrezygnowany Liam
-To co robimy?-zapytała Jen
-No niewiem na pewno tu nie zostajemy!-powiedziałam
-Czemu?-zapytał Louis za co dostał strzała w łeb od lokatego
-Dobra to za jakieś 10 minut piechotą stąd jest inna plaża- powiedział Daddy
-Okey zbieramy się-powiedział Niall
Po niecałych dziesięciu minutach drogi byliśmy na miejscu. Pomijam fakt, że po drodze ludzie patrzeli na nas z minami WTF? Bo śmialiśmy się jakbyśmy uciekli z psychiatryka. Gdy dotarliśmy na plaże jakimś cudem znaleźliśmy trochę miejsca...rozłożyliśmy koce potem rozebraliśmy się do stroi kąpielowych, chłopaki poszli do wody a ja i Jenn zostałyśmy na razie na plaży. Po chwili oglądania chłopaków pływających w morzu spojrzałam na Jenn uśmiechającą się pod nosem i podziwiającą najprawdopodobniej prawie nagiego Harolda...
-Jenn nie patrz tak bo w ciąże zajdziesz- odezwałam się do przyjaciółki. Za co ona spojrzała na mnie z politowaniem. Obrosłyśmy się na brzuch i nie zwracałyśmy już uwagi na chłopaków rozmawiałyśmy o wszystkich tych bzdetach. Po chwili ktoś bezkarnie zasłonił mi słońce a drugi ktoś Jenn. Odwruciłyśmy się i ujrzałyśmy Harolda i Horana.
-Idziecie popływać?-zapytał Harry podziwiając Jenn.
-Nie na razie nie-odpowiedziałam. Chłopaki spojrzeli po sobie a ja już wiedziałam co kombinują.
-Nie ważcie się- powiedziała Jenn, która także odkryła ich niecne zamiary. Siadłam i już chciałam uciec gdy poczułam jak ktoś łapie mnie w tali i mocno trzyma nie zamierzając puścić. Própowałam się uwolnić ale niestety Niall jest od mnie silniejszy. Po chwili trzymał mnie na rękach a Harold niósł Jenn, która się śmiała. Jeszcze chwile próbowałam się uwolnić aż dałam spokój.
-Niall nie proszę cię...-Mówiłam
-O co prosisz?-zapytał patrząc na mnie i uśmiechając się szatańsko.
-Niallerku proszę cię postaw mnie na ziemi- poprosiłam robiąc sweet minkę.
-Niestety ale nie-powiedział a ja zobaczyłam że do wody zostało 10 metrów 8,6,4,3...Niall miał już wodę po kostki a ja wspięłam się wyżej i trzymałam jego głowy.Stanął w miejscu gdzie woda sięgała mu do pasa.
-Alyss przykro mi ale murze cię wrzucić do wody-powiedział Niall
-Musisz?-zapytałam
-Tak bo wiesz Jenn już jest mokra-powiedział i wskazał na Jenn chlapiącą się z Hazzą Gdy im się tak przypatrywałam ni stąd ni z owąd Horan wrzucił mnie do wody byłam pewna że wyglądam teraz koszmarnie wypłynęłam kilka metrów od niego.
-Osz ty małpo jedna-powiedziałam ochlapując go wodą niestety nie na długo bo zaraz przybyli Zayn i Lou i mnie chlapali z Horankiem. Po chwili mieliśmy dość i skończyliśmy naszą wojnę. Postanowiliśmy rozpalić grilla. Był to bardzo dobry pomysł.
-Dym z grilla odstrasza ludzi na 15 metrów- powiedział Zayn
-Właśnie widzimy to był dobry pomysł-powiedział Niall
Po zjedzeniu posiłku dochodziła 16 więc postanowiliśmy się zbierać
-Dobra chodźmy do hotelu mamy jakieś 15-20 minut stąd-powiedział Liam. Pozbieraliśmy wszystko i się ubraliśmy.Oczywiście po chwili nasze ubrania były mokre od stroi kąpielowych.Gdy doszliśmy do hotelu poszłam się kąpać i przebrać. Byłam gotowa po 10 minutach i wpuściłam Horana.
-Idziemy coś zjeść?-zapytał gdy wyszedł z łazienki
-Czemu nie-powiedziałam
-Na dole jest bufet chodźmy-powiedział blondyn. Zeszliśmy na dół i zobaczyliśmy Lou i Liama przy stoliku i dosiedliśmy się do nich. Zamówiliśmy sobie jedzenie. Gadaliśmy i śmialiśmy się a w końcu okazało się że jest godz. 22 i zaraz jest cisza nocna więc musieliśmy się ruszyć i iść do pokoi.Pożegnaliśmy się z Liamem i Lou i poszliśmy do siebie ubrałam moją piżamę i położyłam się na łóżku.Po chwili słyszałam ciche bzyczenie pewnie osa albo pszczoła...
-Coś tu bzyka-powiedział blondyn a ja wybuchłam śmiechem
-Bzyka??-Powiedziałam i blondyn udawał oburzonego.
-Za to że się ze mnie wyśmiewasz spotka cię sroga kara!-powiedział i podszedł do mnie a ja zaczęłam się cofać aż w końcu nie miałam gdzie bo bym spadła z łóżka.
-Niall nie...-powiedziałam ale nie dokończyłam bo blondyn wykorzystał mój słaby punkt a mianowicie łaskotki..
-Nie...Niall...Proszę....Skończ!...Przepraszam!-mówiłam między napadami śmiechu
-Co bo nie dosłyszałem?-powiedział nie przestając ani na chwilę mnie łaskotać
-Przepraszam!-wydarłam się a on skończył mnie łaskotać
-No dobra..-powiedział
-Dzięki-powiedziałam wciąż uśmiechnięta.Och tak te wakacje na pewno będą super! A wiecie co jest najlepsze, że od kąd znamy całą piątkę nie ciałam się i nie myślałam a całej bolesnej przeszłości. Z tą myślą zasnęłam. Spałam długa aż około 3 00 nad ranem nie usłyszałam głośnego huku ...
~*~
Hejo miśki! A więc tak mamy rozdział 8 ! Powiem, że te 5 komentarzy to długo się zbierało ale były !
5 komentarzy --->następny rozdział
Komentarz liczy się tylko raz od osoby. I nie liczy się 5 anonimów!
Pieknię
OdpowiedzUsuńKurdę! Ja chcę kolejny!! Co to za huk? xD Dawaj, dawaj, dawajxDDD♥♥
OdpowiedzUsuńPopieram tą powyżej ;D
OdpowiedzUsuń4 komentaż :D
OdpowiedzUsuńi 5 ;D tak więc czekam na następny :P
OdpowiedzUsuńHahahaha:D:D A więc już 6 i ja też czekam;D
OdpowiedzUsuńTa powyżej dobrze mówi.. Polać jej:*
Wiecie co 4 komentarze od 1 osoby się nie liczą
OdpowiedzUsuńtrzy ;D mata się kłania
OdpowiedzUsuńCichooo...
OdpowiedzUsuńChcę kolejny :) piękny :)
OdpowiedzUsuńZajebisty cudny i wgl najpiekniejszy no <3
OdpowiedzUsuńHaha:) fajne bzykanie, czekam na następny<3
OdpowiedzUsuńświetneee czekamm na kolejny :D
OdpowiedzUsuń