piątek, 10 stycznia 2014

Rozdział XXIII

Delikatnie otworzyłam oczy. Przez chwilę nie widziałam nic z wyjątkiem wszechobecnej bieli. Raziło mnie ostre białe światło. Zobaczyłam białe ściany i pościel. Najpierw nie wiedziałam gdzie jestem i co tu robię. Dopiero chwilę później wszystkie wspomnienia wróciły. Max, strzał, Jenny, krew i w końcu zemdlałam. Jestem w szpitalu. To znaczy, że wtedy gdy widziałam siebie na szpitalnym łóżku...Ja wtedy... Ja wtedy nie żyłam? Zobaczyłam Nialla na krześle. Nie spał popatrzył na mnie.
- Dzień dobry - powiedział
- Hej - odparłam. Niall zawołał lekarza - Ile spałam?
- Spałaś 5 dni - odpowiedział lekarz. Otworzyłam szeroko oczy.
- Dziękuje - powiedziałam. Lekarz wyszedł - Niall a co z wiesz kim ?
- Jest w więzieniu. Rozprawa sądowa będzie za tydzień - powiedział. Dobrze wiedział o kogo mi chodziło.
- Yhym- powiedziałam . Ostatnio też mi tak powiedziano. A teraz? Teraz leże w szpitalu. Boli mnie całe ramię a do tego chce mi się pić! - Niall? - zapytałam
- Tak?
- Mógłbyś mi przynieść wody ? - zapytałam
- Oczywiście! - powiedział i wyszedł na korytarz. Myślałam nad tym co się stało. Dlaczego on mnie znów prześladował ? Po co wrócił ? Zobaczyłam Nialla idącego w moim kierunku z papierowym kubeczkiem.
- Proszę - powiedział
- Dzięki
- All jest coś jeszcze o czym musisz wiedzieć ... -zaczął blondyn
- Tak ? - zapytałam z przerażeniem w głosie
- Znaleziono miejsce, w którym ukrywał się Max... - przerwał
- Tak? I co dalej? - zapytałam
-Znaleziono w nim dzienniczek. Były w nim zapisane jego obserwacje. Podglądał was. A poza tym opisał tam cały przebieg swojego planu działania. Było tam napisane co zamierzał - Niall skończył.
- Masz może ten dziennik ? - zapytałam
- Nie - odpowiedział blondyn - ale mam kopie jednego z zapisków. Data jest taka sama jak dzień, w którym on cię chciał .... - nie dopowiedział
- Dasz mi tę kopie ? - zapytałam. Niall pokiwał twierdząco głową. Zaczął szukać po kieszeniach tej kartki.
- Poczekaj mam ją w samochodzie.Musiałem ją tam zostawić gdy wracałem z komendy policji - powiedział i wyszedł. Byłam ciekawa co Max miał zamiar zrobić? Z pewnością mnie zabić. Ale co on zamierzał ? Ukryć dowody i uciec? Moje przemyślenia przerwał Niall wchodzący do sali.
- Jesteś pewna, że chcesz to przeczytać ? - zapytał
- Tak - odparłam. Blondyn podał mi kartkę i zaczęłam czytać. Po prostu nie wierzyłam własnym oczom .

~*~
Hejoo! Wiem, że krótki. Przepraszam, że tak długo. Następny pojawi się za niedługo :) 
P.S. Wiem urwałam w fajnym momencie.

6 komentarzy:

  1. Ech.. Nie będę się powtarzać któryś raz z rzędu..xD Ty wiesz co mam na myśli pisząc to. Rozdział boski *.* Czekam na nn.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział super ♥ Tylko strasznie krótki przecież to nawet nie ma 50 linijek, a 50 to i tak strasznie mało. Błagam pisz dłuższe. Czekam na nexta ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny rozdział. Nie liczy się ilość ale jakość a jakość jest tu na najwyższej półce. Ciekawe co ten psychopata napisał w tym dzienniczku. Czekamy na nn.
    W wolnej chwili zapraszamy do nas:
    http://owszystkimioniczym-1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam twojego bloga więc zgłosiłam go do nagrody Liebster Blog Awards. Więcej u mnie na blogu http://talesof1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze się nie wczytałam a tu koniec;(

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny z niecierpliwością czekam na następny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy