-Co?! - powiedziałam - nie możecie mnie znowu zabierać! Nie teraz gdy mam przyjaciół!
- Możemy - powiedział tata - i tak zrobimy. Zabierzemy cię gdzieś daleko
- Wiecie co? Mam was gdzieś! Przez tyle lat byłam dla was jak powietrze i nie przejmowaliście się mną. Nigdy nie zapytaliście "Jak w szkole?" albo "Co będziesz robić?". Czułam się pozbawiona rodziców a ciągle tu byliście! Mieliście mnie w dupie, a teraz nagle co?! OLŚNIENIE! Nie ma mowy, nigdzie z wami nie jadę! Co ? Może nie troszczycie się o mnie? Może tak naprawdę nie chcecie mieć zniszczonej reputacji przez ten "wypadek?" Hmm? I dla tego chcecie wyjechać? Żeby ludzie zapomnieli?! Prawda?! wykrzyczałam to. Wreszcie im to powiedziałam!
- Młoda damo... - zaczęła moja "mama"
- Nie mamo, za późno. - powiedziałam ze smutkiem - za późno...
Wyszłam. Poszłam do swojego pokoju.
A więc sądzimy, że najlepiej będzie cię stąd zabrać i odizolować. A i wiemy, że twoja psychika... ucierpiała
To zdanie wciąż odbijało się w moim umyśle. Czy prawdziwa mama by tak powiedziała? Nie wiem. Moi rodzice zawsze mieli mnie gdzieś. Gdy zerwałam z Max'em, gdy Louis wyjechał.... Nigdy nie zapytali dlaczego płaczę, dlaczego mam czerwone oczy. Nic. Teraz ja będę mieć ich gdzieś, niech się dowiedzą jak to jest...
*Niall*
- That you make me strong - skończył Harry.
Właśnie mieliśmy próbę a ja nie miałem zamiaru tu siedzieć tylko iść do Alyss! No ale cóż praca, to praca. Mam nadzieję, że więcej nie będzie musiała iść do dyrektora ani nic takiego. To było okropne widzieć ją płaczącą. Nagle poczułem, że ktoś szturcha mnie w ramię.
- Co?.... Tak? - zapytałem Liama
- Mówiłem, że się zbieramy - powiedział
- Niall jest tak zajęty myśleniem o swojej dziewczynie, że nie należy już do naszego świata - zaśmiał się Louis
- Ha, ha. Bardzo śmieszne - powiedziałem ironicznie i przewróciłem oczami. Tak naprawdę cieszyłem się, że w końcu zobaczę się z moją księżniczką. Nie widziałem jej już kilka dni, a do końca dnia mam wolne. Więc wypadałoby coś zrobić. Coś czego jeszcze nigdy nie robiłem... Oby wypaliło...
*Alyss*
-Jesteś inna - powiedział głos z ciemnej otchłani
- Dziwaczka - powiedział drugi
- Nienormalna - trzeci
Zaczęłam biec przez ciemność uciekając ale głosy były wszędzie. Ciemność mnie ogarniała. Była przytłaczająca i ciężka. Głosy nie przestawały mnie przezywać. Nagle usłyszałam nowy dźwięk.... gitarę?
Obudziłam się uświadamiając sobie, że zasnęłam a to był sen. Ale nie zupełnie. Z okolic balkonu słyszałam delikatne szarpnięcia gitary. Nagle dołączył się głos. Dobrze znany mi głos. Wyszłam na balkon.
I figured it out
I figured it out from black and white
Seconds and hours
Maybe they had to take some time
I know how it goes
I know how it goes from wrong and right
Silence and sound
Did they ever hold each other tight like us?
Did they ever fight like us?
Oparłam się o belkę i słuchałam, perlistego głosu Nialla. Śpiewał pięknie i pięknie grał na gitarze. To było takie romantyczne z jego strony.
You and I
We don't wanna be like them
We can make it 'till the end
Nothing can come between
You and I
Not even the Gods above
Can seperate the two of us
No, nothing can come between
You and I
Oh You and I
I figured it out
Saw the mistakes of up and down
Meet in the middle
There's always room for common ground
I see what it's like
I see what it's like for day and night
Never together
Cause they see the things in a different light
Like us
But they never tried like us
You and I
We don't wanna be like them
We can make it 'till the end
Nothing can come between
You and I
Not even the Gods above
Can seperate the two of us
Cause You and I
We don't wanna be like them
We can make it 'till the end
Nothing can come between
You and I
Not even the Gods above
Can seperate the two of us
No, nothing can come between
You and I (You and I)
You and I (You and I)
We can make it if we try
You and I
Oh You and I
You and I
Zeszłam szybko na dół i go przytuliłam mojego chłopaka.
- Niall to było takie słodkie i kochane! Dziękuje ci! - powiedziałam mocno go tuląc - każda chciałaby takiego chłopaka
- Dla ciebie wszystko księżniczko - powiedział i objął mnie ramionami. Po chwili pocałowaliśmy się. Był to pocałunek pełen miłości - to nie wszystko. Chodź.
Weszłam do auta i odjechaliśmy...
Weszłam do auta i odjechaliśmy...
~*~
Przepraszam że tak długo czekaliście ale były tylko 3 komentarze ;c Zawsze było minimum 4-5. No wiecie trochę smutno ;c Czekam na komentarze.
KOMENTARZ = MÓJ UŚMIECH
No masz i sie szczerz
OdpowiedzUsuńHaha Mam banana na ryjcu :D
Usuńsuuper z niecierpliwością czekam na next :D
OdpowiedzUsuńświetnyy,,,Next ♥
OdpowiedzUsuń