niedziela, 6 kwietnia 2014

Rozdział XXXII

Właśnie wróciłam z randki z Niallem. Było cudownie i romantycznie. Zabrał mnie do wykwintnej restauracji.
Śmialiśmy się i całowaliśmy. Było na prawdę świetnie! Tylko bałam się jednego. Że on kiedyś odejdzie a ja znowu zostanę sama. Sama z tym wszystkim. Nagle usłyszałam dźwięk mojego telefonu. Nieznany ? Otworzyłam wiadomość i nieźle się wystraszyłam ! Co to ma być? A jeżeli to ktoś od Maxa ? Weszłam szybko do łazienki i zobaczyłam kopertę. Powoli podeszłam i otworzyłam. To co przeczytałam było jedną z najgorszych rzeczy w moim życiu....

" Mimo, że Max jest w więzieniu, ma swoich kolegów. Dobrze ci radzę zamykaj okna i nie wychodź po ciemku z domu. Obserwujemy cię droga Alyss i tego twojego kolegę też. O ile się nie mylę ma na imię Niall?  Radziłbym ci uważać bo twoje życie może się zakończyć w każdej chwili. A razem z twoim jego też " 

Nie, nie , nie! To nie może być prawda! Wiedziałam, że Max nie zostawi mnie w spokoju i naśle na mnie tych swoich koleżków! Nie myśląc za długo zadzwoniłam do Nialla.
-Halo? - odezwał się głos w słuchawce 
- Niall ? - zapytałam a głos mi się załamał
- Co się stało księżniczko? - zapytał zaniepokojony
- Mógłbyś przyjechać? - zapytałam
- Zaraz będę - powiedział 

Był na miejscu po pięciu minutach.
- Dobrze, że jesteś - powiedziałam
- Co się stało ? - zapytał a ja podałam mu ten psychopatyczny list. Widziałam jak na jego czole pojawia się kilka zmarszczek a jego spojrzenie staje się złowrogie. Popatrzył na mnie a ja po prostu wybuchłam płaczem. Przytulił mnie i pogładził po głosach.
- Ci... Będzie dobrze - powiedział
- Nic nie jest dobrze. On nie spocznie póki ja żyję. On chce mojej śmierci od tylu lat! - powiedziałam między wybuchami płaczu. Niall wypuścił mnie z uścisku i trzymał za ramiona patrząc mi prosto w oczy.
- Nie pozwolę im na to. Rozumiesz ? - zapytał a ja potaknęłam i otarłam łzy.
- Niall a ten list to nie wszystko - powiedziałam przypominając sobie o SMS'E, który dostałam
- Jak to ? - zapytał a ja pokazałam mu wiadomości.
- Może pójdziemy na policję? - zapytał.
- Nie, Niall. Wtedy będzie jeszcze gorzej - powiedziałam
- Skoro tak twierdzisz - powiedział - Połóż się a ja tutaj zostanę
- Niall, nie możesz nie spać całą noc - powiedziałam
- Pójdę potem spać, nie martw się - powiedział e
- Dobranoc - powiedziałam
- Miłych snów księżniczko - powiedział a ja poszłam spać. Nie sądzę żebym się wyspała....

*Niall*

Dochodziła 5 rano a ja piłem kawę. Wiem, że obiecałem Alyss, że pójdę spać ale nie mogłem. Około 2 w nocy słyszałem jak krzyczała przez sen. Poszedłem do niej i chciałem przytulić ale ona mnie odepchnęła. Cokolwiek się jej śniło, z pewnością nie było miłe... Więc nie spałem. Oglądałem telewizję i poszperałem trochę w necie. Nic nowego. O godzinie 9 moja księżniczka się obudziła.
- Dzień Dobry - powiedziałem
- Hej Niall - powiedziała i zdobyła się na smutny uśmiech. Aż serce mnie zabolało...
- Wyspana? - zapytałem
- Troszkę - powiedziała i mnie przyuliła - czy ty wogule spałeś? 
- Tak ... - powiedziałem
- Mów prawdę - powiedziała
- No dobra nie - powiedziałem
- Niall skarbie - powiedziała i popatrzyła mi prosto w oczy
- Przepraszam, nie mogłem zasnąć - usprawiedliwiłem się
- No dobrze - powiedziała - więc co robimy?
- Może się ubierz i się przejdziemy na spacer? - zapytałem
- Okey - odpowiedziała i odeszła. Chciałbym żeby zapomniała o wczorajszym dniu i znowu była szczęśliwa....

~*~

Okey więc jest rozdział. Jak wam się podoba? Mam nadzieję, że nie jest najgorszy. Mam już Epilog napisany i zbliżamy się wielkimi krokami do końca tego bloga. Mojego pierwszego bloga ;) Czekam na komentarze ;D
Jeżeli chcecie wiedzieć kiedy będzie nowy rozdział to obserwujcie mnie na TT i mi napiszcie zawsze pisze kiedy pojawia się rozdział ;D
@sabcia00

3 komentarze:

  1. supeer :D z niecierpliwością czekam na next :D - Asia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny! Czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ech.. nie mogę uwierzyć, że już za niedługo będzie koniec;c A co do rozdziału to boski!<3 Czekam na nn:)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy