Jest godzina 5 00. Czemu nie śpię? Bo ten pojebany mnich o tej porze zaczął w trąbkę dmuchać! No powiedzcie mi kto o zdrowych zmysłach idzie o 5 na pole i gra na trąbce?! Yhhh! Dobra jak chłopaki nie przyjadą tu dziś to ich uduszę!
-Halo?-odebrałam moją komórkę
-Słuchaj będziemy po was o 6 20 jaki macie numer chatki?-zapytał Lou
-Numer 6 ale co wy chcecie zro...-nie dokończyłam
-Poufne i tajne bądźcie gotowe-powiedział
-Okk-powiedziałam rozłączyłam się i zaczęłam się pakować-Jenn! Rusz dupe bo musimy się spakować i ukryć za nim ten mnich tu przyjdzie wypierdolić nas do kościoła!
-Co jak z tond zwiejemy?-zapytała
-Szczerze? Nasz los jest w rękach chłopaków-powiedziałam
-Zginiemy...-powiedziała zielonooka czym wywołała napad śmiechu kończyłyśmy się pakować. Była 5 45 czyli ten mnich zaraz przyjdzie...
-Jenn wiem pod łóżko!-zawołałam
-Okk-odpowiedziała i weszłyśmy pod łóżka. Po jakiś 5 minutach przyszedł po nas mnich chyba pomyślał, że jesteśmy w kościele więc poszedł. Dobra wyszłam z pod łóżka i wyszłam przed domek wszyscy byli w kościele. Jest 6 00 oni będą za 20 minut postanowiłam sprawdzić czy wszystko wzięłam ale i tak zostało 15 minut czekania...Co wydawało się wiecznością. Usłyszałyśmy pukanie do drzwi trochę się wystraszyłam pomyślałam, że to ten mnich... Otworzyłam drzwi i stał tam jakiś mnich.. A raczej pięciu... zaraz, zaraz pięciu?
-Niall?-zapytałam
-Sorka, że tak się przebraliśmy ale inaczej by nas nie wpuścili...-powiedział blondyn
-Okey jak z tond wiejemy?-zapytałyśmy z Jenn równocześnie
-Normalnie wzięliśmy wam też przebrania- odpowiedział mulat i dał nam takie same szaty czy co to tam było żebyśmy to ubrały..
-Omg! Na serio?-zapytałam
-No dobra to zostajecie?-zapytał mulat
-Odwróćcie się-powiedziała Jenn
-Czemu?-zapytał Harry
-Yyyy bo chcemy się przebrać?-powiedziałam
-Aha no ale po co?
-Styles nie denerwuj mnie!- powiedziałam
-Okey ale tak po nazwisku...-powiedział i się odwrócili a my przebrałyśmy się w błyskawicznym tempie
-I tak wiem, że podglądaliście..-powiedziała Jenn
-Nie mogliśmy się powstrzymać-powiedział Lou
-Co za zboki...-powiedziałam
-Dobra spadamy!-powiedział Niall a my wzięłyśmy bagaże.
-Dzięki za ratunek-powiedziałam do idącego obok mnie Liama
-Nie ma za co-odpowiedział
Przeszliśmy przez tę bramę i do auta po jakiejś godzinie jazdy zauważyłam, że nie jedziemy w stronę lotniska tylko jedziemy wzdłuż morza byliśmy gdzieś w Kołobrzegu...
-Liam?-zapytałam kierującego
-Tak?-odpowiedział
-Gdzie my jedziemy?-zapytałam
-Pomyśleliśmy że skoro nie miałyście wakacji to je na was weźmiemy-powiedział Niall. A mnie zatkało.
-Jesteście wspaniali!-powiedziałam
-Wiemy-powiedzieli razem
-Dziękuje wam- powiedziała Jenn. Potem dała buziaka Harremu a resztę przytuliła.
-Okey jesteśmy to nasz ośrodek-powiedział Liam stając pod hotelem, który był blisko morza. Weszliśmy do środka i wybraliśmy pokoje były dwu osobowe a skoro Jenn chciała być z Harry w pokoju ja musiałam bycz którymś z nich bo Zayn wziął sobie osobny pokój... Dobra ale tak wyszło, że zamieszkałam z Horanem. Wyjrzałam przez okno naszego pokoju i zobaczyłam ten piękny widok zapierający dech w piersiach... Zapowiadają się świetne wakacje...
~*~
Hej miśki! No to tak mamy już siódemkę! Szybko to idzie!
5 komentarzy = następny rozdział ale jak będzie 5 anonimów pewnie od tej samej osoby to nie uznaję! Żadnych anonimów!
HahahaxD Boskie:*
OdpowiedzUsuńMiodzziooo :D Extraa
OdpowiedzUsuńŚwietne ;)
OdpowiedzUsuńnie dawno trafiłam na twój blog i jest boski....;D;D nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału.!
OdpowiedzUsuńŚwietne *.* Dawaj kolejny rozdział albo ci nakopie do tego twojego szanownego tyłka ;d
OdpowiedzUsuńTeraz jest 5 ;Dwięc czekan na rozdział!
OdpowiedzUsuńNo na reszcie 5 kom! Ja też czekam na rozdział:D<333 ♥
OdpowiedzUsuń