poniedziałek, 3 lutego 2014

Rozdział XXVI

Minął tydzień od incydentu między mną a Niallem. Niall albo spędzał cały czas w swoim pokoju albo go nie było. Ogólnie nie widywałam go wcale. Chłopcy mówili że jest na siebie zły. Gdy pytałam skąd wiedzą oni mówili że nie wiedzą czemu i z jakiego powodu ale znają go i to widzą. Wtedy zrozumiałam że to przyjaciele. Opisując co robiłam przez ten czas. Przez ten czas bardzo zbliżyłam się do Harrego. Spędzałam z nim wiele czasu. Ja i Niall nie gadaliśmy. Oczywiście Harry wszystko wie. Powiedział mi żebym porozmawiała z Niallem tylko co mam powiedzieć? "Hej Niall przepraszam że gdy chciałeś mnie pocałować uciekłam". Tak bardzo mądre.... Ale zmieńmy temat. Harry okazał się wspaniałym przyjacielem. Byliśmy razem na London Eye i kilku innych ciekawych miejscach. Byliśmy też w Nando's . Tak nie siedzieliśmy tam długo bo tam wszystko kojarzyło mi się z Niallem. A wracając do chwili teraźniejszej. Siedzę na huśtawce na placu zabaw w parku. Nagle ktoś usiadł w huśtawce obok.
- Hej - powiedziałam.
- Siemka - odpowiedział Loczek. Siedzieliśmy w ciszy. Nie było tematu do rozmów - All..... bo wiesz ja tak myślałem... - zaczął i nie za bardzo chyba wiedział co powiedzieć. Był spięty. Denerwował się? Postanowiłam jakoś go rozweselić.
- Myślenie? A to nie niebezpieczne? - zapytałam uśmiechając się. Na jego twarzy pojawiły się dwa dołeczki.
- No więc... - zaczął - wyrzucę to z siebie. Może poszlibyśmy razem na kolacje?
Nie powiem zatkało mnie. Sądziłam że między mną a Harrym jest tylko przyjaźń. Szczególnie dlatego że zazwyczaj prowadziłam tryb życia " Forever Alone". Może to przez Maxa a może nie. Nie wiedziałam co powiedzieć więc zrobiłam coś dziwnego. Wstałam i poszłam. Tak po prostu.
- All .... - powiedział Harry. Odwróciłam się do niego bez słowa - Daj mi szansę - wyszeptał do mnie.
Moje myśli biły się ze sobą. Z jednej strony wiedziałam że Harry jest miły i wesoły. A także że jest dobrym człowiekiem.  A z drugiej bałam się że mnie odrzuci. Skrzywdzi. Zostawi.
- Proszę - wyszeptał błagalnym tonem. Usłyszałam jego chrypkę w głosie.
- Harry .... ja ..... ja nie mogę - jąkałam się. Na chwilę zobaczyłam w jego oczach ból i smutek. Nie wytrzymałam jego spojrzenia.
- All spójrz mi w oczy ...- powiedział delikatnie dotykając mojego policzka. Patrzyłam w jego oczy. Teraz z wyjątkiem bólu i smutku zabłysnęła nadzieja.
-Harry ... ja .... ja nie ....- zaczęłam
- Proszę - powiedział znów szeptem.
Zamknęłam oczy i przytaknęłam
-Dobrze - powiedziałam i go przytuliłam. Teraz w jego oczach tańczyły iskierki szczęścia. Skierowaliśmy się do domu.
-Harry więc.... gdzie pójdziemy na nasze spotkanie ? - zapytałam po krótkiej chwili gdy szliśmy przez park w stronę domu.
- To niespodzianka - odparł i uśmiechnął się złowieszczo. Ciekawe co on kombinuje?
- Mam się bać? - zapytałam uśmiechając się. Harry udawał zamyślonego.
- Możliwe - powiedział i zaśmialiśmy się - chyba że lubisz być zabijana i chowana w lesie- powiedział to bardzo realistycznie.
-Uwielbiam - odparłam znów się zaśmialiśmy.
 W drodze do domu trochę gadaliśmy i żartowaliśmy. Gdy weszliśmy spędziłam czas z resztą. Oczywiście bez Nialla.
W nocy gdy poszłam spać przez całą noc męczyła mnie jedna myśl. Skoro nie czułam nic do Nialla to czemu zgadzając się na randkę z Harrym czułam się jak przestępca a moje serce zabolało ? i Dlaczego tak bardzo mi go brakuje ?

~*~
Hej! Jesteście bardzo źli ? Przepraszam! Mam nadzieję że się podoba ;) I nieuchronnie zbliżamy się do końca!  http://www.youtube.com/watch?v=a9Fk16n5YYw
Czekam na komentarze ;)

4 komentarze:

  1. Ach! Genialny! Co dalej... Co dalej? Musisz szybko napisać nn<3 Czeekam.

    OdpowiedzUsuń
  2. uuuu świetny z niecierpliwością czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nominuję cię do Libsten Awards :) więcej informacji znajdziesz tuuu :0 -> http://opowiadanieoonedirection-directioner.blogspot.com/2014/02/nominacja.html

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy