sobota, 8 lutego 2014

Rozdział XXVII

Dziś  miałam iść na randkę z Harrym. Nie miałam pojęcia w co się ubrać, bo nie wiedziałam gdzie idziemy. W końcu zmusiłam się do ubranie krótkiej czarnej sukienki. Sukienka jeszcze ujdzie ale na obcasy nie ma co liczyć! Wzięłam czarne converse i w sumie byłam gotowa. Czy wspominałam, że od wypadku często byłam u chłopaków na noc? Nie? To wspominam. Ale nie Jenny. Zerwała z Harrym zaraz po wypadku. Nie wiem dlaczego. Byłam zła na siebie, że idę na randkę z byłym przyjaciółki. No ale to tylko jedno spotkanie. Zeszłam na dół. Harry już tam czekał.Miał oczy jak spodki. Zarumieniłam się.
- Idziemy? - zapytał gdy się otrząsnął
- Jasne - powiedziałam
- Masz bardzo fajne buty - powiedział i się zaśmialiśmy. Weszliśy do auta.
- A tak wogule to... gdzie jedziemy? - zapytałam
- Niespodzianka - odparł. Po jakiś 30 minutach byliśmy na miejscu. Wyszliśmy i zobaczyłam restaurację. Weszliśmy do środka i usiedliśmy w stoliku.
- Co podać ?- zapytał kelner
- Cappuccino -  powiedziałam
- Dwa razy - dodał Harry
- Więc .... czemu mnie tu zaprosiłeś ? - zapytałam. W głębi duszy miałam nadzieję, że nie poruszy tematu Nialla...
- Są dwa powody - odparł - musisz porozmawiać z Niallem. On już nie może bez ciebie żyć.
- Muszę ? - zapytałam
-Tak i obiecaj mi to - powiedział
-Obiecuje - dodałam - A druga sprawa? 
- Ta jest bardziej nieprzyjemna. Ale dla mnie - powiedział. Chyba wiedziałam o co mu chodzi... - gdy Jenny... ona odwołała zaręczyny ja.... ja nie mogłem - w jego oczach pojawiły się łzy
- Harry - powiedziałam miękko i dotknęłam jego ręki - dlaczego się pokłóciliście?
- Widzisz.... - zaczął - zaraz po wypadku Jenny miała dość. Powiedziała, że gdyby nie poszła wtedy do mnie to by nic ci nie było....
*oczami Jenny*
- .... no i powiedziałam mu, że to przez to, że jesteśmy razem. A potem dodałam, że chce być sama. I, że to koniec - skończyłam. All właśnie siedziała u mnie na kanapie i piłyśmy herbatę
- Jenny - powiedziała - to nie twoja wina. Możesz winić Maxa, możesz winić policję, która go pilnowała. Ale nie możesz winić siebie i mówić, że to przez to że byłaś z Harrym. Nie zaprzeczaj. A teraz powiedz mi : Kochasz go? - zapytała prosto z mostu. Czy go kocham? Ponad życie!
- Tak - odparłam cicho
- To dlaczego jeszcze tu jesteś! Wynocha mi do niego i jak wrócę macie być razem! - powiedziała. Ubrałam buty i weszłam do samochodu Pojechałam do Harrego.
*oczami Alyss *
Siedziałam u siebie w domu i nudziłam się. Wiedziałam, że Jenn nie wróci na noc do domu. Sprawdziłam Fb, Tt, i Tumblra. Stwierdziłam, że nic nowego się nie pojawiło i właśnie wtedy usłyszałam dzwonek do drzwi. Zwlekłam się na dół i otworzyłam drzwi. Stał w nich Niall z bukietem pięknych czerwonych róż.
- Alyss bardzo cię przepraszam za tamto i proszę wybacz mi. Po prostu musiałem cię wtedy pocałować. Tak mi cię brakuje - powiedział. Bez słowa wtuliłam się w niego.
- Też mi cię brakowało. To, że wtedy uciekłam to był impuls. Po prostu zbyt dużo osób mnie skrzywdziło i bałam się tobie zaufać. To ja powinnam cię przepraszać. Przepraszam - powiedziałam. Było to wielką prawdą.
- A co z Harrym? - zapytał.
- Jak to Harrym ? - zapytałam zdezorientowana.
- No... bo wy.... - zaczął. Zaśmiałam się.
- To tylko przyjaciel. A jeśli chodzi o dziś chciał się zapytać o Jenn i kazał mi się z tobą pogodzić - odparłam a on się uśmiechnął.
- Więc między nami okey ? - upewnił się
- Tak - odparłam. Nie wyglądał na przekonanego więc bez dłuższego namysłu wpiłam się w jego rozgrzane wargi.
- Teraz mi wierzysz ? - zapytałam z chytrym uśmieszkiem.
- Nie jestem przekonany ... - powiedział a ja wywróciłam oczami.Wzięłam od niego róże i włożyłam do wazonu.Potem postawiłam wodę na herbatę. Usiedliśmy w salonie i zaczęliśmy gadać o wszystkim i o niczym. Po kilku godzinach zasnęłam w ramionach blondyna...

~*~
Dobra ale musicie przyznać, że długi on jest jak na mnie ^^ Starałam się :D NIECH KAŻDY KTO CZYTA ZOSTAWI KOMENTARZ! MNIE ZADOWOLI NAWET EMOTIKONA !!

6 komentarzy:

  1. Cudny czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  2. nie ogarnełam na początku, ale już wiem o co chodzi=)
    no, czyli jak zawsze świetny, ale chcę dłuższe!
    hahah=)
    czekam na nn, a no i zapraszam do mnie na moje wypociny : http://i-love-you-zrozum-to.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. suuuper z niecierpliwością czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha.. Stać cię na dłuższy kochana i ja o tym wiem:* Ale i tak jest boski.. Uwielbiam to czytać<3 Czekam na nn! ^.^

    OdpowiedzUsuń
  5. Po przeczytaniu moj mozg analizowal to cale piec minut.. ahahahahhahaha zajebista ja....no ale cuz...dobra czekam na nastepny

    OdpowiedzUsuń
  6. FAK JU! ROZWALIŁAŚ MI MOJE ULUBIONE PARY (Harry + Jenn i All + Niall)!! JAK MOGŁAŚ?! ;;
    Okej... Wdech, wydech, wdech, wy... NO ALE DLACZEGO TY TO ZROBIŁAŚ?!?! JA SIĘ PYTAM!!!
    *w myślach* Dobra Karola, ogarnij się już. To tylko opowiadanie. To nie prawdziwe życie.
    No cóż... Jestem na ciebie zła. I to bardzo. Dlaczego? Sprawdź wyżej. Ale przecież to się może zmieenić *szatański uśmieszek*
    Więc... Jeśli All będzie znów z Niall'em (mogą być nawet przyjaciółmi), to nic Ci nie zrobię. Ale jeśli tak nie będzie, TO CIĘ ZNAJDĘ I KARZĘ TO WSZYSTKO ZMIENIĆ, JASNE?!
    Ufff, to napisałam. A teraz pozwolisz, że skończę ten monolog.

    xoxo, Wesołych Walentynek ( ;D ),
    Lost in dreams

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy