- Hej - powiedziała Jenn. Moja najlepsza przyjaciółka od zawsze.
- Hej - powiedziałam i się uśmiechnęłam. Mimo to wiedziałam, że gdy spojrzę jej w oczy to ona zobaczy tam smutek i strach. Nagle ktoś podszedł do mnie od tyłu i zasłonił oczy.
- Zgadnij kto to? - zapytał dziwnie piskliwym głosem
- A jakaś podpowiedz? - zapytałam
- Najlepszy chłopak na świecie - odparł. Już wiedziałam
- Nie mam pojęcia dawaj dalej - powiedziałam
- Wiesz co to było wredne - powiedział Niall mający "focha"
- Oj no weź - powiedziałam i dałam mu buziaka
- No dobra - odparł. Jenn pokręciła głową z rezygnacją.
- Jak dzieci - uniosła głowę do niebios. Po chwili dostała buziaka w policzek. Oczywiście od Harolda.
- Hej kochanie - powiedziała
- Hej - odparł Harry
- Ej ja i Niall rzygamy tęczą - powiedziałam
- Aha. A kto przed chwilą się miział ? - zapytała Jenn
- Nie wiem o czym mówisz. - odparłam - A ty Niall kojarzysz?
- Nie - dodał z uśmiechem
- Ojj chodźcie już bo zaraz wam coś zrobię - powiedziała i poszliśmy do sali. O nie matematyka! Już mi się nic nie chce...
- Będę miała jeden - powiedziałam zła
- Ojj przestań być taką pesymistką - powiedziała Jenn
- Jenn. To jest matma a jeszcze do tego materiał, którego nie czaje. Jak mogę dostać z czegoś takiego z niespodziewanej kartkówki coś innego niż jeden ? - zapytałam
- Ojj weź, pożyjemy zobaczymy - dodała. Przeszłyśmy do następnej sali a ja otworzyłam zeszyt z tego właśnie przedmiotu czyli geografii.
- Co ty robisz? - zapytała Jenn ze śmiechem
- Jak dostane dwie jedynki to mam przerąbane. A to jest geografia taki sam szatan jak matma - powiedziałam z powagą i zaczęłam czytać notatki a Jenn się śmiała - Śmiej się śmiej
Nagle zadzwonił dzwonek. Ten Babsztyl z Geografii otworzył nam salę. Weszliśmy i usłyszeliśmy głos dochodzący z głośników.
- Witam! Ogłaszam wszystkim uczniom, że w ten piątek odbędzie się dyskoteka. Serdecznie zapraszam wszystkich uczniów. Organizatorzy to klasy pierwsze. Mam nadzieję, że przyjdziecie. Przepraszam za przeszkadzanie i dziękuję za uwagę. Dowiedzenia.
A więc impreza.... Nie wiem czy pójdę. Imprezy szkolne nie są za fajne... No ale się zobaczy. Nagle dostałam sms'a.
- Panno Mainwaring a więc dlaczego wtedy jest przypływ ? - zapytała nauczycielka
Ymm... No bo wtedy no .... ten.... wie pani przypływa woda - powiedziałam
- Może gdyby pani bardziej uważała to by pani wiedziała - dodała
- Z pewnością - zamruczałam pod nosem
- Co pani mówi ? - zapytała
- Nie, nic - powiedziałam.
Boże zostało jeszcze 20 minut lekcji. Zaczęłam coś szkicować w zeszycie. Miałam dość. Yhh... Czy ten dzień nie może się skończyć? Nagle do sali weszła sekretarka dyrektora.
- Dzień Dobry. Czy w tej klasie jest Alyss Mainwaring? - zapytała
- Tak to ja - powiedziałam
- Dyrektor wzywa cię do gabinetu - powiedziała. Nie powiem byłam zdziwiona. Zebrałam swoje rzeczy i wyszłam. Po co mnie wzywał ? Przecież nie zrobiłam nic złego? Prawda? No ale jedyny plus to ucieczka z Geografii. Doszłam pod gabinet i zapukałam. Odchyliłam drzwi.
- Dzień Dobry - powiedziałam i weszłam.
~*~
Więc jak się podoba? Następny za niedługo ;) Czekam na komentarze ;)

Haha.. Boski rozdział;* Ta większość to z życia wzięta:3 Co powie jej dyrektor?! Pisz szybko nn<3
OdpowiedzUsuńSuuper o co dyrektorkowi chodzi???!!!?!?!??!!?
OdpowiedzUsuńsuuper, z niecierpliwością czekam na next :D
OdpowiedzUsuńBoski!! Czeka na nexta <33
OdpowiedzUsuńCiekawe co powie dyrektor :3 Czekam na nn i życzę weny!
OdpowiedzUsuńsuuper *,*
OdpowiedzUsuńczekam na nn