poniedziałek, 23 grudnia 2013

Rozdział XVIII

-BOLI MNIE GŁOWA I NIE MOGĘ SPAĆ!! - Darłam się z Louisem jakoś o 3 nad ranem. Ale godzina nas nie interesowała! Był środek imprezy!
-Ej! Ej słuchajcie mnie! Ej! Słuchacie? - zapytałam
-No.... co?-zaptał Niall,  który też był nieźle wstawiony.
-To co ? Butelka? - zapytałam na co wszyscy się zgodzili. Usiedliśmy w kółku i zakręciłam. Wypadło na Harrego.
-Hazza przyjacielu! - powiedziałam - pytanie czy zadanie?
- Zadanie! - zawołał
-Okey trzymaj - podałam mu jedną z butelek wódki - masz wypić 1/4 bez popijania colą czy innym napojem....
-Pff.....- powiedział biorąc ode mnie butelkę i wypijając prawie połowę. Wypił i odłożył.
-Nieźle Styles.....- powiedziałam a on zaczął kręcić
- Ooo Alyss - zaczął Styles gdy wypadło na mnie
-Zadanie - powiedziałam prosto z mostu
- Pocałuj osobę po twojej Prawej - powiedział i zobaczyłam Nialla....
- Nie masz nic przeciwko? - zapytałam blondyna
- Jasne, że nie - powiedział a ja wpiłam się w jego wargi. Były takie miękkie i ciepłe.... Nie wiem ile to trwało ale w końcu się od siebie odkleiliśmy i graliśmy dalej.
~Rano~
-Niall? - zapytałam
-Hmmm? - odpowiedział
-Mamy wodę? - zapytałam
- Tak.... podaj mi też jest po twojej lewej - powiedział a ja sięgłam po  dwie butelki wody. Jedną podałam blondynowi a z drugiej wypiłam połowę jednym łykiem. Mam strasznego kaca... Do tego nie pamiętam dokładnie wczorajszego wieczora.. No ale nic.... Poszliśmy z Niallem na śniadanie. Chłopcy już tam byli i siedzieli nieźle przybici.... No nie dziwie się ich tez pewnie męczył Kac... Z wyjątkiem Liama bo on pił znacznie mniej....
-O patrzcie idą nasze gołąbeczki - powiedział Zayn
-Co?-zdziwiłam się
- No wiesz All wczoraj tak namiętnie całowałaś się z Horanem.... - zaczął Lou.... Chwila... Co? Całowaliśmy się..... A tak już wiem gra w butelkę.....
-To tylko gra....-powiedziałam
-Trudno ! Hahahhah -powiedział Lou - zakochana para Alyss i Niall siedzą na kominie!!-zaczął śpiewać
- Czy ktoś ma coś żeby go zatkać łeb mi rozsadza - powiedziałam.
- Dobra kończę bo mnie też boli - powiedział i usiadł. Resztę dnia spędziliśmy leżąc w namiotach bo wszystkich bolały głowę. Gadałam z Niallem i się śmialiśmy.Szkoda, że wyjeżdżamy jutro.... Bo całym dniu nic nie robienia byłam zmęczona i zasnęłam. Jutro koniec wakacji... A szkoda .....

 ~*~
Hej! No a więc kolejny rozdział! Od razu mówię, że w następnym postaram się dać jakąś akcję bo mam pomysł! Ten rozdział jest do niczego no ale......  To tyle :)


2 komentarze:

  1. Haha<3 Genialny! Mam nadzieję, że następny będzie dłuższy;c Czekam na nn*.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy nn ? Bo się już doczekać niemogę ! ♥

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy