poniedziałek, 1 lipca 2013

Rozdział I

Nagle poczułam jak blondyn uwalnie mnie z uścisku.

-Zaczyna padać może pójdziesz do mnie ....-muwił niebieskooki

-Nie maże następnym razem moja przyjaciółka się pewnie o mnie martwi-powiedziałam Jenny pewnie odchodzi od zmysłów

-No dobrze to może daj mi swój numer napiszę ci-przytaknełam i zapisałam mu swój numer a on podał mi swój-Pa

-Pa-pomachałam się i zaczełam iść w kierunku domu nagle mie olśniło.Mam jego bluze! Mogłam za nim pójść ale nie wiem gdzie mieszka.A pozatym i tak go nie dogonie oddam mu jak się spotkamy.Teraz będzie mnie czekać rozmowa z Jenny... Po chwili byłam pod domem weszłam i nie zważając na blondynkę siedzącą na kanapie w kuchni.Szybkim krokiem poszłam na górę.Miałam spokój... Który pomimo wszystko trwał chwilę bo w progu moich drzwi pojawiła się Jenny.

-Gdzie byłaś?-zapytała

-A co?-zirytowałam się mam osiemnaście lat a ona mnie wypytuje o wszystko a ma tyle co ja!

-Tak pytam martwiłam się o ciebie-powiedziała zatroskanym głosem i do mnie podeszła

-Wiesz, że mi z tym ciężko!-powiedziałam zaczynałam widzieć przez mgłę.Aby odgonić łzy zamrugałam kilka razy szybko.

-Alyss zapomni o tym!-wiedziała Jenny przytulając mnie

-Ale mi jest tak ciężko tak cholernie ciężko-powiedziałam a łzy pchały mi się do oczu chcąc wyjść na powierzchnie

-Wiem.Ale zapomni o tym nie możesz się ciąć bo zdradził cię ten dupek nie każdy taki jest , Dobrze wiesz, że był chory psychicznie!-powiedziała zawsze potrafiła pomuc mi i pocieszyć.Kocham ją za to i za to, że po prostu jest !

-Jenny on chciał mnie zgwałcić!-Muwiłam-tego nie da się zapomnieć! Gdyby nie ty niewiem co by się stało!

-Ciii Alyss.Już dobrze-muwiła zielonooka wycierając pojedyńczą łzę spływającą po moim policzku a także mnie przytulając-dobra ja muszę iść-opowiedziąła gdy się uspokoiłam- zaraz musze być w pracy pa

-Pa!-krzyknełam do blondynki która była już na schodach

Ja w między czasie postanowiłam sprawdzić Fb, Tt, aska, Yt i podobne strony.Gdy weszłam na fb doznałam szoku było tam pełno zdjęć moich i Nialla."Czy sławny Niall Horan znalażł sobie dziewczynę?" "Nowa dziewczyna Nialla Horana?" "Członek zespołu One Directiona znałazł dziewczynę?!" i tym podobne nagłówki zdjęć.Na tt to samo. Postanowiłam napisać do Nialla. Poszukałam go w komurce i zobaczyłam jak mi się wpisał Niall:*. Walnełam się z otwartej dłoni w czoło.


Do Niall:*
Ładnie mi się wpisałeś:D Mam twoją bluzę oddam ci ją jak się spotkamy :D

 
Na odpowiedź nie musiałam długo czekać


Od Niall:*
Wiem, że ładnie może pasuje ci sobota rano? Około 10 00. Pójdziemy na kawe ;)

 
Do Niall :*
Okk mi pasuje. Wiedziałeś, że sławny Niall Horan ma dziewczynę?

 
Od Niall:*
Nie. No wiesz to tylko przyjaciółka :*

 
Do Niall:*
Już myślałam, że mnie zdradzasz ! Haha :D

 
Od Niall:*
Nigdy jak tak możesz myśleć? :)

 
Do Niall:*
Okk już dobrze wieże ci to do soboty papa

 
Od Niall:*
Pa :*

 
Odłożyłam telefon na półkę nocną popatrzyłam na zegarek 20 00 dobra zrobiłam szybką kolację czyli jajecznice i poszłam pod prysznic. Po 20 minutach wyszłam ubrana w piżame i w wysuszonych włosach poszłam do pokoju przedtem oczywiście zamykając drzwi na klucz. Po chwili zasnełam poczułam błogi sen.Wreszcie...

Usłyszałam nagły huk szybko wyskoczyłam z łóżka i zbiegłam na dół

-Jenny?-zapytałam

-Sorka spadł mi wazon!-usłyszałam blondynkę krzyczącą z kuchni

-Straszysz!-krzyknełam wracając na górę ubrałam się w czerwone rurki, bluzkę z myszką Mickey i szare trampki. Zeszłam na dół zjadłam naleśniki z czekoladą.Poszłam do swojego pokoju skąd wziełam piłkę do nogi

-Idę pokopać w piłkę!-krzyknełam wychodząc

-Okk-usłyszałam i poszłam w stronę bojiska. Gdy byłam już dość blisko zauważyłam na boisku nikogo innego ja Nialla i czworo jego kumpii postanowiłam do nich pójść.

-Siemka!-krzyknełam blondynowi prosto w ucho aż podskoczył

-Alyss!-powiedział-Straszysz

-Wiem jestem okropna-uśmiechnełam się złowieszczo

-Co tu robisz?-zapytał blondyn

-Przyszłam pokopać w piłkę i was zauważyłam-powiedzialam

-A właśnie to jest Harry-wskazał bruneta z kręconymi włosami i zielonymi oczami

-Siemka możesz nazywać mnie Harry, Hazza, Harold,Loczek jak chcesz-powiedział Styles

-Siemka-przywitałam się

-To jest Louis-wskazał na chłopaka ubranego w czerwone rurki i bluzkę w paski

-Hej-powiedział

-Siemka-powiedziałam

-A to Zayn-wskazał na mulata w czarnych włosach

-Siemka-powiedział

-Hej-odpowiedziałam

-A oto jest nasz Dady Direction Liam-wskazał na bruneta o brązowych oczach

-Hejka-poweidział

-Siemka-powiedziałam

-To co może taki meczyk 3 na 3 akurat dobrze że wpadłaś Alyss-powiedział Harry

Wszyscy wspólnie się zgodziliśmy.Po jakiejś godzinie mieliśmy dość.

-Dobra koniec mam dość-powiedziałam i padłam na ziemie

-Dobra-powiedzieli razem

-To co do soboty-powiedział Niall

-Jasne papa-powiedziałam

Po krótkiej rozmowie z resztą zespołu na błahe tematy poszłam do siebię do domu. Po drodze rozważałam to co dowiedziałam się o chłopakach.
Harry to kobieciarz i ciągle patrzył mi na tyłek ...
Liam to ten poważny i odpowiedzialny ale potrafi się zabawić jak reszta.
Louis chce być zebrą co jest trochę dziwne ale on wie wszystko o Harrym i Harry o Lou
Zayn to badboy ale jest spoko
Niall to miły i wrażliwy chłopak z poczuciem humoru
Na tych rozmyślaniach doszłam do domu wchodząc doznałam szoku...


                                                                               ~*~
To mamy 1 rozdział kocham przerywać w takich momentach następny wkrótce. Jeżeli czytacie zostawcie po sobie komentarz :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy