Obudziłam się z krzykiem.Znowu. Zapaliłam szybko lampkę nocną na biurku i pozwoliłam łzą spływać po moich policzkach.Znowu śnił mi się Damian. Był w moim pokoju, dobierał się do mnie ale Jenny pojawiła się w pokoju i mu przywaliła a ten padł nie przytomny od siły ciosu blondynki. Jenny jest na serio silna...Uśmiechnęłam się na tę myśl. Gdyby nie ona Damian by mnie zgwałcił, zabił i wywiózł gdzieś do lasu.
Moje przemyślenia przerwał huk z kuchni.. To pewnie Jen..Zaraz, zaraz jest 7 00 Jenny jest w pracy, ktoś się włamał.Cała roztrzęsiona zeszłam na dół skierowałam się do kuchni.
-Niall?!-powiedziałam a blondyn się odwrócił-Co ty tu robisz?
-Hej Al też miło cię widzieć-powiedział
-Tak, tak..-mówiłam -ale co ty tu robisz?
-Widzisz nudziło mi się w domu więc postanowiłem cię odwiedzić Jenny wychodziła akurat do pracy wiec mnie wpuściła.Ja robiłem naleśniki ale patelnia mi spadła i cię obudziłem. Ty tu przyszłaś i wyglądasz jakbyś nie spała pół nocy-zauważył
-Dzięki Niall każda by chciała to usłyszeć-powiedziałam sarkastycznie
-Al co się stało?-zapytał a ja opowiedziałam mu o Damianie i o tym jak przez niego cierpiałam, oczywiście pomijając fakty w których się cięłam i mojej żałosnej próby skoku z mostu w ostatniej chwili Jen mnie powstrzymała. To dobra przyjaciółka.
-Damian jest w zakładzie psychiatrycznym ale raz uciekł i chciał mnie...-przerwałam a w moim gardle pojawiła się gula.Niall zbliżył się do mnie i wytarł łzę spływającą po moim policzku, potem mnie przytulił.
-Jeżeli nie chcesz to nie opowiadaj-powiedział głosem pełnym troski i zrozumienia
-Niall dziękuje..-powiedziałam-ale on chciał mnie zgwałcić Jen wpadła w ostatniej chwili i mu przyłożyła a ten padł na ziemie zadzwoniłyśmy po policje a oni zamknęli go i teraz jest pod nadzorem całodobowym powiedzieli, że teraz nie ucieknie..
-Już dobrze Al, już dobrze-powiedział-a więc Jenny przywaliła chłopakowi i doprowadziła go do nieprzytomności-na jego twarzy pojawił się uśmiech
-Tak.-na samą myśl o tym uśmiechnęłam się-w Jenny lepiej nie mieć wroga
-Zapamiętam-powiedział- a teraz zrobię te naleśniki
-Okk ale nie otrujesz ich i będą jadalne tak?-od razu pożałowałam tych słów bo blondyn rzucił się na mnie i zaczął mnie łaskotać, oczywiście w stopy- Niall.. nie.. proszę..-mówiłam między kolejnymi salwami śmiechu. Gdy się opanowałam, Horan położył na stół duży talerz z masą naleśników polanych czekoladą.
**Oczami Nialla**
-Są przepyszne-przyznała Al pochłaniając drugiego naleśnika
-Na pewno? Nie otrułaś się?-zapytałem uśmiechając się. Al nagle zaczęła kaszleć. Spadała z krzesła więc szybko do niej podbiegłem i zacząłem ją reanimować a ta zaczęła się,,,? Śmiać?
-Gdybyś widział swoją minę! Haha- mówiła jak gdyby nigdy nic. Między salwami śmiechu.
-Zaraz pożałujesz-powiedziałem i zacząłem wstawać ale brunetka zdążyła wstać i zacząć uciekać. Dobiegła do łazienki i w niej się zamknęła.-W końcu wyjdziesz!-zawołałem do drzwi
-Po co mam dość wody!-zawołała
-No ale jedzenie ci też potrzebne!-powiedziałem
-Przed chwilą się najadłam-powiedziała
-Jasne to ja idę zjeść te pyszne naleśniki i pooglądać telewizję-na pewno się nie najadła bo zjadła tylko jednego naleśnika i kilka kęsów drugiego. Zacząłem iść w miejscu coraz ciszej aż w końcu stanąłem. Po cichu schowałem się za drzwiami jej pokoju po chwili drzwi łazienki się uchyliły a niebieskooka powoli zaczynała wychodzić. Zaczęła skradać się w kierunku schodów. Gdy przechodziła obok jej pokoju pociągnąłem ją za rękę w kierunku jej pokoju i powaliłem ją na ziemię i zacząłem łaskotać po stopach. Jej czuły punkt dobrze, że go odkryłem -pomyślałem
-Niall....Przepraszam....Ja nie chciałam-znowu mówiła przerywając między słowami. Nagle usłyszałem piosenkę. Alyss wyjęła telefon i zaczęła czytać wiadomość
** Oczami Alyss**
Od Jenny :)
Jestem z Harrym nie martw się o mnie nie wiem kiedy wrócę :*
Pokazałam wiadomość blondynowi, który pomógł mi wstać.
-Wiedziałam, że się zejdą...-powiedziałam
-Ja też.Jedziemy do mnie?-zapytał
-Jasne-powiedziałam-daj mi 5 minut
-Okk- powiedział a ja skierowałam się do swojego pokoju.
Po pięciu minutach wyszłam i poszłam na dół gdzie czekał na mnie blondyn.
-Ślicznie wyglądasz-powiedział
-Nie przesadzaj-odpowiedziałam
-Naprawdę-powiedział-A teraz jedźmy do mnie bo chłopaki pewnie roznoszą dom!-po kilku minutach jazdy dotarliśmy na miejsce. Weszliśmy do domu ale nikogo nie było co było trochę dziwne.Światła były pogaszone...
-Wszystkiego najlepszego!-po chwili wszyscy wyskoczyli zza fotelów zapalając światło
-Skąd wiedzieliście?-zapytałam tylko jedna osoba znała datę mojich urodzin..
-Jenny nam powiedziała chyba nie sądziłaś, że nie zrobimy imprezy każdy powód jest dobry do imprezy!-powiedział Lou.A ja zauważyłam blondynkę rozmawiającą z Harrym. Po chwili z głośników zaczęła lecieć szybka piosenka.
-To dla naszej solenizantki najlepszego All !-powiedział Zayn do mikrofonu a ja zaczęłam tańczyć z Liamem. Potem tańczyłam z Lou i Harrym. Miałam zamiar zatańczyć z Niallem zaczęła lecieć szybka nuta ale zaraz potem Zayn ją zmienił i puścił Little Things. Podeszłam do Nialla i zarzuciłam mu ręce na ramiona a on swoimi przytulił mnie w talii. Tańczyliśmy tzw. przytulanego.Nagle zauważyłam, że na parkiecie jesteśmy tylko my Jenn i Harry
-Niall?-zapytałam po cichu
-Hmm?-zapytał
-Tańcztmy tylko my i Jenn z Harrym-zauważyłam
-Trudno-powiedział. Nagle zauważyłam jakby błysk flesza? Nieważne pewnie mi się wydawało i nagle ta piękna chwila tańca w ramionach Horana się skończyła.
-Nie było tak źle chyba się nie wygłupiliśmy-zauważył Niall
-Chyba tak..-powiedziałam i poszłam razem z blondynem się napić.
Potańczyłam jeszcze z chłopakami z Niallem chyba najwięcej ale też z Harrym który pół nocy spędził z Jenn z Lou, Liamem i z Zaynem. Wypiliśmy jeszcze trochę a potem jakimś cudem doszłam do pokoju Horana gdzie miałam z nim spać....
~*~
Hejka miśki! No to jest trójeczka! Jak się podoba? Zostawcie po sobie jakiś ślad komentarz albo cokolwiek!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz