Zobaczyłam wszystko poprzewracane fotele do góry
nogami pomyślałam,że ktoś się włamał ale cenne rzeczy były na miejscu.
Może to Damian? Mógł uciec z psychiatryka i szukać na mnie zemsty. Ale
skąd by wiedział, że przeprowadziłam się akurat tu? Nie to nie Damian.
-Jenny?-powiedziałam
-Co jest?-powiedziała wyskakując zza jakiegoś fotela przy czym mnie strasznie wystraszyła a ja aż podskoczyłam, więc to ona! Rozpierdzieliła nam dom!
-Coś ty zrobiła?!-zapytałam-zdemolowałaś dom! Wszystko do góry nogami fotele poodwracane szuflady pootwierane coś ty robiła?!
-Sorka coś zgubiłam i muszę to znaleźć-powiedziała
-A co to takiego?-zapytałam
-Widzisz muszę znaleźć jakieś stare papiery z pracy bo muszą coś tam zrobić kazali mi je przynieść jak najszybciej -powiedziała-A ty co robiłaś
-Grałam w nogę z chłopakami-powiedziałam jak gdyby nigdy nic
-Ooo a jakimi chłopakami-zapytała Jenny
-Znasz One Direction- zapytałam a ona wytrzeszczyła oczy i pokiwała na potwierdzenie głowa-no to z nimi
-Serio?-zapytała a ja przytaknęłam-Skąd ich znasz?
-Poznałam Nialla w parku a on mnie dziś im przedstawił bo spotkaliśmy się na boisku wiesz taki przyjacielski meczyk-powiedziałam
-Jak dawno się znacie?-zapytała ale naszą rozmowę przerwał dzwonek mojego telefonu spojrzałam na wyświetlacz jakiś numer
-Hallo?-zapytałam
-Siemka tu Louis co porabiasz?-zapytał skąd on mam mój numer? pewnie Niall mu dał.
-Gadam z przyjaciółką a co?-zapytałam
-Może podjedziemy po was bo jedziemy do domu i będziemy oglądać horrory wpadniecie?-zapytał
-Jasne kiedy będziecie?-zapytałam
-Za jakieś 5 min-odpowiedział
-Okk to pa-powiedziałam
-Pa-powiedział i się rozłączył
-Co jest?-zapytała Jenny
-Chłopaki zapraszają nas na Horrory będą po nas za 5 min więc się
rusz-powiedziałam do blondwłosej a ta szybko pobiegła się przebrać,
uczesać i podmalować.To chyba jej rekordowy czas wyrobiła się w samą
porę.
-Siemka!-wrzasnęłam wchodząc do auta chłopaków
-Siemka!-krzyknęli razem
-O to jest Jenny moja przyjaciółka- wskazałam na zielonooką
-Hejka jestem Harry możesz mówić Harry, Hazza, Harold, Loczek mów jak chcesz -powiedział lokowaty
-Hazza ten podryw staje się nudny-ziewnęłam wchodząc do auta nie
zważając na mordercze spojrzenia Hazzy.-Jenn to Niall,
Zayn,Liam,Louis-Przedstawiłam dziewczynie tych pół mózgów Jenn podała
każdemu rękę i się przywitała. Jechaliśmy w ciszy Jen i Hazza ciągle coś szeptali. Moim zdaniem się zejdą.
-Niall- szepnęłam szturchając blondyna siedzącego obok mnie
-Co jest?-zapytał szeptem
-Jak myślisz czy Hazza i Jenny się zejdą tylko na nich spójrz-powiedziałam pokazując mu parę śmiejącą się z czegoś
-Jest to bardzo możliwe-powiedział. Podjechaliśmy pod dość dużą willę.
Weszliśmy do środka skierowaliśmy się do salonu. Chłopcy przynieśli
każdemu śpiwór.Każdy znalazł sobie wygodne miejsce na podłodze ja
siedziałam obok Nialla i Zayna a Jenny między Harrym i Louisem. Liam
rozsiadł się obok Nialla i Harrego. Po chwili zaczął się film. Mnie
osobiście coś takiego nie rusza ale Jenny boji się horrorów panicznie
praktycznie cały film przytulała się do Harrego. Po chwili poczułam jak
ramiona blondyna mnie do niego przyciskają. Odwzajemniłam gest i tak
leżeliśmy do siebie przytuleni.
-Nie boisz się?-szepnął blondyn wprost do mojego ucha
-Ani trochę to dziecinada nigdy nie bałam się Horrorów co innego Jenny cały film siedzi w ramionach Hazzy zawsze bała się Horrorów.Nigdy po nich nie spała.-powiedziałam
-Hazzie to na rękę-zauważył Niall patrząc na uśmiech przyjaciela-chyba ją polubił
-Polubił i to jak-odezwał się Liam a my na niego popatrzeliśmy z minami
O_o -no co myślicie, że was nie słyszę z resztą pasują do siebie
-Pasują do siebie jak Niall i Alyss- odezwał się czarnowłosy a my wytrzeszczyliśmy oczy-no co pasujecie do siebie.
-My jesteśmy przyjaciółmi-powiedział Niall a ja mu przytaknęłam
-Może teraz ale później...-powiedział Zayn pod nosem reszta nie
usłyszała ale ja siedziałam najbliżej.O co mu chodzi?Z tym pytaniem
zaczynałam zasypiać.W końcu zasnęłam.....
Obudziło mnie chrapanie...Zaraz czyje chrapanie otworzyłam oczy i
zauważyłam, że leże w ramionach Horana a on jeszcze śpi, nie chcąc go
obudzić poleżałam tak sobie.Mogłabym tak leżeć cały czas- przeszło mi przez myśl-nie! Ja i Niall jesteśmy przyjaciółmi. Dobrymi przyjaciółmi. Niall zaczął się budzić
-O już nie śpisz-zauważył
-No trochę już tu leże-powiedziałam
-Mogłaś mnie obudzić-powiedział
-Ciebie to chyba nie możliwe-zażartowałam
-Pożałujesz
tego-powiedział i zaczął mnie łaskotać.Na moje nieszczęście dowiedział
się, że mam okropne łaskotki na stopach,więc śmiałam się i krzyczałam o
pomoc.
-Liam woła was na śniadanie-powiedział Louis , którego zauważyliśmy dopiero teraz w drzwiach
-Długo tu stoisz?-zapytał Niall
-Jakieś 5 minut-powiedział
Oboje
spojrzeliśmy po sobie i zaczęliśmy okładać Lou poduszkami gdy się
zmęczyliśmy poszliśmy w trójkę do kuchni, gdzie byli prawie wszyscy
oprócz Hazzy i Jenny. Po zjedzonym śniadaniu czyli naleśnikach z
czekoladą.,mniam, poszłam do domu. Jenny przyszła jakoś 2 godziny po
mnie reszta dnia minęła spokojnie.Sprawdziłam Fb, Tt, Yt. oczywiście
plotek było tyle samo co ostatnio a może i więcej?? Zresztą na razie
mnie to nie obchodzi.Wieczorem dostałam sms'a
Od Niall:*
Dobranoc
Do Niall:*
Dobranoc Jednokierunkowych :D
Od Niall:*
:D
Zasnęłam z bananem na ryjcu...Nikt nigdy nie wysłał mi sms'a z treścią Dobranoc. Nawet ten niezrównoważony podły typ Damian mój "Były"...
~*~
Hejka miśki tak więc oto 2 rozdział naprawdę się nakręciłam.Jeżeli czytasz to skomentuj!♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz