czwartek, 4 lipca 2013

Rozdział IV

-Wstawaj!!!-usłyszałam głośny krzyk za głośny!-Co jest Al? Czyżby kac?!-wydarł się Liam

-Liam japa!-krzyknął ktoś... z podłogi?-zamknąłbyś się?

-Niall nawet ni próbuj go uspokajać to tylko pogorszy sytuację-odezwał się Harry w progu drzwi do pokoju Horana, który leżał na ziemi.-uwierz próbowałem a w zamian on zaczął się drzeć, że mam wstawać i zaczął po mnie skakać radze wstać.Alyss?-gdy usłyszałam swoje imię trochę się przebudziłam

-Hmmm- mrukłam spoglądając na Hazze

-Jenny jest cała mokra więc radze wstać i chyba ją głowa boli-powiedział Hazza a ja otworzyłam szeroko oczy i zwróciłam sie do Liama

-Oblałeś ją wodą, wydarłeś do ucha?! Gdy ma kaca! Jakim prawem jeszcze żyjesz?Jak?-zapytałam będąc w szoku

-To nie ja!tTo Harry!-Powiedział Liam a w progu pojawiła się Jenny już wysuszona, przebrana w białe rurki i jaskrawo żółtą bluzkę ale nadal z niesfornymi włosami i beż makijażu czyli wygląd zombie, za nią wszedł niczego nie świadomy Lou chyba się obudził... Harry pobiegł do łazienki znajdującej się za nim.

-Harry ja cię dorwę- powiedziała blondynka - w końcu wyjdziesz!

-Po co? Ty też w końcu stąd pójdziesz!-odezwał się Harry

-Dobra idziemy obudzić Zayna- powiedziałam i poszliśmy 2 pokoje dalej gdzie weszliśmy na palcach i wzięliśmy trąbkę i taśmę klejącą. Oderwaliśmy spory kawałek taśmy założyliśmy słuchawki dzięki, którym nie słyszeliśmy trąbki. Przykleiliśmy taśmę do guzika dzięki czemu żeby trąbka przestała trąbić trzeba było podejść i ją z tego owinąć oczywiście zakleiliśmy ją tak żeby Mulat musiał się nieźle namęczyć a przy czym zdenerwować jak będzie ją otwierał przed wrzuceniem postawiliśmy kamerę w jego pokoju i bomba poszła a my w tym czasie zwialiśmy do kuchnie gdzie zastaliśmy..Harrego??

-Harry?-zapytał Lou-jak? ty byłeś? tam? A teraz tu? Hę?-muwiąc to wskazał na górę i na Harrego siedzącego przy stole i zajadającego się płatkami

-Wiesz skoczyłem-powiedział Hazza

-Z piętra?-powiedział Li

-Dobra na dole została drabina o parta o okno łazienki..-muwił ale Jenny przypomniała o sobie

-Okk to chodź tu teraz-powiedziała

-Nie boje się ciebie-powiedział Harry

-Tak? Chodź tu ty mały..-nie dane było jej dokończyć

-Jestem wyższy- zauważył racja Jenn nie należała do najwyższych osób ale należała do tych dość groźnych. Zamachnęła się i już miała udeżyć gdy Harry złapał jej rękę chwycił do tyłu i złapał drugą przechylił ją i... POCAŁOWAŁ! Ona go zamordu.... WTF?! Czy ona odwzajemnia jego pocałunek co tu się do cholery dzieje?!

-Yyyyy- powiedziałam jednocześnie z chłopakami- Co tu sie dzieje?-zapytałam

-Całuje Alyss- odpowiedział Harry  jakby to było normalne- Aaaa- chyba sobie coś przypomniał

-Widzicie..-powiedziała Alyss- Ja i Harry jesteśmy razem-spojrzałam na nią a ona na mnie

-To dlaczego chciałaś go zabić?-Zapytał Liam

-Nikomu czegoś takiego nie odpuszczę-powiedziała zielonooka

-Czy was POJEBAŁO!-usłyszeliśmy krzyk mulata

-Nie chciałeś wstać-krzyknęłam

Poszłam do salonu a za mną Niall a potem reszta.Oglądaliśmy jakiś denny film więc dałam znak Niallowi żeby się ulotnić .

-Dobra idę na spacer Niall idziesz ze mną?-zapytałam

-Już idę-powiedział prawie natychmiast

-Pa- pomachałam im na pożegnanie i wyszłam z blondynem- udało się!-powiedziałam w bezpiecznym oddaleniu od domu

-Dzięki uratowałaś mnie od tej żenady..-muwił ale mu przerwałam

-Patrz-wskazałam palcem okładki gazet na których było zdjęcie z wczorajszej imprezy gdy tańczyłam z Niallem a obok Harry z Jenny. "Czy Harry Styles i Niall Horan znaleźli dziewczyny?"-oczywiście to był nagłówek- niemożliwe

-O Harrym się wydało..-powiedział Niall- Nie przejmuj się chodźmy narazie się przejść- powiedział i skierowaliśmy się do parku. Usiedliśmy na ziemi blisko jeziorka.

-Mogę na chwilę twoją komórkę?-zapytał Niall- zapomniałem swojej

-Jasne masz-podałam mu urządenie a on położył je na ziemi, wstał i mnie podniósł- Niall....?

-Pokąpiemy się trochę?-zapytał i zaczął kierować się w stronę jeziorka

-Nie! Niall! Proszę!-zaczęłam krzyczeć i próbowałam wydostać się z silnego uścisku blondyna ale to na nic jest ode mnie znacznie silniejszy!

-Daj spokój Al tylko na chwilę-powiedział a ja poczułam wodę. Po chwili byłam pod wodą.Blondyn nadal mnie trzymał-widzisz nie jest tak źle-powiedział i mnie puścił

-Niall!-powiedziałam-jestem cała mokra!

-No to co ci szkodzi teraz popływać?-zapytał się a ja wzruszyłam ramionami. Po krótkiej kąpieli robiło się nam coraz zimniej więc wyszliśmy z wody i zaczęliśmy kierować się do domu. Gdy Horan zobaczył, że się trzęsę objął mnie ramieniem i wziął na ręce.

-Niall ja jestem ciężka-powiedziałam

-Wcale, że nie.Jesteś lekka a poza tym tak będzie nam cieplej-zauważył.Po niecałych 15 minutach byliśmy z powrotem w domu u chłopaków. Od razu poszliśmy do pokoju Nialla.

-Sorka ale to jedyne co będzie dobre-powiedział podając mi swoją bluzę i dresowe spodnie

-Spoko zaraz skoczę do domu-powiedziałam

-Idę z tobą-powiedział Niall

-Jak chcesz to 15 minut drogi na piechotę-zauważyłam

-15 minut spaceru z tobą to czysta przyjemność- powiedział a ja się zarumieniłam- ślicznie wyglądasz jak się rumienisz- chyba jeszcze bardziej się zaczerwieniłam bo blondyn się uśmiechnął. Wyszliśmy z pokoju i skierowaliśmy się do mnie do domu.Tam się przebrałam i zrobiłam kakao dla mnie i Nialla.
Resztę dnia spędziłam na błahych rozmowach z blondynem aż zasnęłam w jego ramionach znowu....

                                                                                    ~*~
Siemka miśki! Mamy już czwarty rozdział kto by pomyślał że to tak szybko pójdzie? Jak ktoś to czyta to niech napisze komentarz bo nie wiem czy mam się produkować żeby dalej to pisać.
 Pomożecie mi coś wymyślić
Harry + Jenny  = ......          Mam pustkę w głowie! Wymyślcie coś a odpowiedz zostawcie w komentarzu :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy